Poseł Bohdan Kopczyński: Panie Redaktorze![...]Jak to się ma do
tego, że Rywin przychodzi do pracownika Agory, redaktora
naczelnego  ,,Gazety Wyborczej", z propozycją obrzydliwej
łapówki, bo pan się tym  brzydzi, co wiem również z autopsji,
pan się tym brzydzi.
Przewodniczący: Przepraszam, panie przewodniczący, ale jak  my
to mamy rozumieć?
Poseł Bohdan Kopczyński:To znaczy znam pana redaktora
naczelnego, że on się brzydzi łapówkami.
Przewodniczący: Rozumiem.
%
Renata Beger (Samoobrona): Proszę mi powiedzieć, z jakiej pamięci pan
korzystał? Ja, na przykład, jestem wzrokowcem, a pan?
Piotr Niemczycki: nie wiem z jakiej pamięci korzystam.
Renata Beger: a proszę mi powiedzieć, jak wygląda pana notes?
Piotr Niemczycki:czarny.
Renata Beger: nie chodzi mi o kolor. Zapiski.
Piotr Niemczycki: pobazgrany, którego sam nie mogę odczytać.
Renata Beger: a proszę mi powiedzieć, czy pan chorował w przeszłości?
Piotr Niemczycki:pewnie chorowałem....
%
Adam Michnik: zacznijmy od tego, że ja mam taką samą  możliwość
uczynienia Lwa Rywina czy kogokolwiek szefem Polsatu, jak prezydentem
Francji czy krolem Norwegii.
Jan Rokita: prokuratorowi mówił Pan, że Stanów Zjednoczonych.
Adam Michnik: nie rozumiem
Jan Rokita: prokuratorowi mówił Pan, że Stanów Zjednoczonych, to
proponowałbym, żeby pan był konsekwentny.
Adam Michnik: no tak, ale jeżeli pan poseł  pozwoli, to chcę
czasami urozmaicić paletę swoich propozycji.
%
Kopczyński: (...) ciekawe co na to poseł SOLANA?
Nałęcz: ależ panie pośle chyba chodzi o posła SMOLANĘ
Kopczyński: panie przewodniczący, oczywiście, że chodziło mi  o tego
posła a nie posła SOLANĘ
%
SLDowski gepart śledczy w spódnicy ;): więc pan panie  prezesie
(Niemczycki) mówi, że w siedzibie jest układ komunikacyjny
pionowy:windy,  korytarze i schody?
Niemczycki: nie, nie pani poseł, korytarze są na pewno poziome.
%
Jan Rokita: Słusznie pan marszałek powiedział o Robercie Czarzastym,
bo właśnie na tym problem polega, że te dwa przesłuchania są jednością
i przejęzyczenie pana marszałka jest freudowskie.
Przewodniczący: Muszę powiedzieć panie pośle, że będę, muszę zacząć,
nawet nie tylko panu opowiadać swoje sny, ale może jakąś noc razem
spędzimy, jeśli już pan chce odwoływać się do Freuda.
%
Przewodniczący: Czy mogę spytać o sens pani pytania?
Anita Błochowiak: Jeszcze go nie zadałam...
%
Przewodniczący (do Renaty Berger): Pani poseł, bardzo proszę, żeby pani
zadawała pytania, a nie dawała wyraz swoim odczuciom i stanom. To my
przesłuchujemy panią prezes Łuczywo, a nie panie prezes Łuczywo przesłuchuje
panią poseł, więc proszę nie odwracać ról.
%
Włodzimierz Czarzasty: Postaram się mówić barwnie, tak żebyście się państwo
nie znudzili.
%
Włodzimierz Czarzasty: Panie pośle, mnie, prawdę powiedziawszy, chociaż
jestem młodym człowiekiem w średnim wieku, mało dziwi już w tej chwili.
%
Zbigniew Ziobro: Panie ministrze, czy miał pan dostęp do komputera, na którym
nanoszono najnowsze poprawki w projekcie, którym zajmował się departament
prawy pod kierownictwem pani Sokołowskiej?
Włodzimierz Czarzasty: Panie pośle, dostęp do komputera, generalnie rzecz
biorąc, pewnie z racji tego, że jestem członkiem Krajowej Rady miałem. Problem
mój polega na tym, że ja nie umiem obsługiwać komputera.
ZZ: Zdarza się.
WC: Nobody is perfect.
%
Włodzimierz Czarzasty: Ja nie mam najlepszego zdania o sobie, powiem szczerze.
Lata lecę, człowiek ma dużo wad...
%
Renata Berger: Co prawda, po moim zgłoszeniu pan przewodniczący poprosił
panią doktor tutaj o wypowiedź, która się zaraz wypowie po mnie, ale mimo
tego powiem jeszcze to, co mam do powiedzenia.
%
Renata Berger: Panie marszałku, jeżeli można. Ja wolę pracować i działać, niż
dużo mówić.
%
Jerzy Urban (na zakończenie swojego zeznania): Powiedziałem więcej niż
wiedziałem.
%
Aleksandra Jakubowska: Używałam różnych argumentów, żeby wzmocnić kontrolę
w Ministerstwie Kultury, mówiąc nawet, że praktycznie każdy może wnieść
bazooki, wejść na I piętro i wycelować na dziedziniec prezydencki, gdzie
prezydent przyjmuje głowę innego państwa.
%
